
UbiegĹego lata Carlos Queiroz opuĹciĹ Old Trafford. Manchester United zaczÄ
Ĺ graÄ sĹabiej i wielu osĂłb dopatrywaĹo siÄ w postawie United braku portugalskiego szkoleniowca. I moĹźe jest w tym trochÄ racji. Bo Czerwone DiabĹy mogÄ
mieÄ teraz powaĹźne kĹopoty…
Przez dĹugi okres czasu Portugalczyk byĹ niedoceniany. Jego taktyki byĹy krytykowane. Ale moĹźemy powiedzieÄ, Ĺźe w duĹźej mierze wĹaĹnie dziÄki niemu United siÄgnÄĹo po tytuĹ Mistrza Europy w poprzednim sezonie. Queiroz jest Ĺwietnym taktykiem i to on odpowiadaĹ za naszÄ formacjÄ. Widoczne to byĹo w meczach Ligi MistrzĂłw (szczegĂłlnie wyjazdowych), gdzie United graĹo systemem 4-5-1. Podczas niektĂłrych spotkaĹ na wyjeĹşdzie Manchester umiejÄtnie siÄ broniĹ, a akcje byĹy tworzone inteligentnie. Czerwone DiabĹy szanowaĹy piĹkÄ, a obrona spisywaĹa siÄ bez wiÄkszych zarzutĂłw. O ile w Premiership Ferguson sobie poradzi, tak na arenie miÄdzynarodowej moĹźe byÄ ciÄĹźko.
W letnim okienku transferowym zdecydowanie najwiÄcej mĂłwiĹo siÄ o rzekomym odejĹciu Cristiano Ronaldo do Realu. Jak wczeĹniej pisaĹem utrata Queiroza mogĹa okazaÄ siÄ gorsza w skutkach niĹź sprzedaĹź Ronaldo. Jednak czy naprawdÄ bÄdzie teraz tak Ĺşle?
Manchester United rozegraĹ do tej pory wszystkie wyjazdowe mecze z zespoĹami z “Wielkiej CzwĂłrki”. Bilans? 3 bramki strzelone, 5 straconych. I tylko jeden punkt. Jak to ma siÄ do Queiroza? Manchester dawniej na wyjazdach (jak i w LM) graĹ piĹkÄ wywaĹźonÄ , obronnÄ . Teraz DiabĹy straciĹy 8 punktĂłw przez brak tej zachowawczoĹci w grze. WidaÄ brak Portugalczyka.
Kibice narzekali na 4-5-1, ktĂłre podczas ataku przechodziĹo w 4-3-3. Queiroz eksperymentowaĹ i eksperymentowaĹ, aĹź w koĹcu osiÄ gnÄ Ĺ wraz z United LigÄ MistrzĂłw i wygranÄ w Premiership. Czerwone DiabĹy nie prezentowaĹy swojej diabelskoĹci. Gra przeciwko AS Romie i Barcelonie odpowiednio w ÄwierÄ- i pĂłĹfinale Ligi MistrzĂłw w tamtym sezonie byĹa czymĹ, czego nigdy nie widzieliĹmy w United. Gra w tych spotkaniach nie byĹa efektowna, ale na pewno efektywna. I choÄ nasi rywale byli moĹźe bliĹźej zdobycia bramki (patrzÄ c na posiadanie piĹki i oddane strzaĹy) to Manchester awansowaĹ raz i drugi. AwansowaĹ do finaĹu Ligi MistrzĂłw i ten finaĹ wygraĹ. Gra w defensywie przy kontuzjach oraz zmÄczeniu, solidna obrona, opanowanie i spokĂłj w szeregach United, gra z jednym napastnikiem. RĂłwnieĹź Queiroz odniĂłsĹ swĂłj osobisty sukces. Nie ma wÄ tpliwoĹci, Ĺźe sir Alex Ferguson daĹ mu wolnÄ rÄkÄ jeĹli chodzi o taktyki. Moim zdaniem, nigdy wczeĹniej Ĺźaden asystent nie miaĹ takiego wpĹywu na zespĂłĹ.
Jednak szansa prowadzenia reprezentacji narodowej mogĹa nigdy wiÄcej siÄ nie powtĂłrzyÄ. Wcale siÄ nie dziwiÄ, Ĺźe Queiroz przyjÄ Ĺ tÄ ofertÄ.
Szansa objÄcia Portugalii byĹa nie do odrzucenia. OpuĹciĹem mĂłj kraj w 1993 roku z decyzjÄ powrotu za 6 miesiÄcy. MinÄĹo 15 lat i nadal byĹem za granicÄ . MogÄ byÄ wreszcie z mojÄ rodzinÄ i przyjaciĂłĹmi. To dla mnie wielkie wyzwanie. Jednak byĹo wiele powodĂłw, dla ktĂłrych chciaĹem zostaÄ w United. SpÄdziĹem tam cudowne lata mojej kariery. To nie byĹa Ĺatwa decyzja. Nie powiedziaĹem “Ĺźegnajcie”, kiedy opuszczaĹem United. Manchester to wyjÄ tkowe miejsce i zawsze bÄdÄ miaĹ dĹug wdziÄcznoĹci wobec klubu.
Carlos Queiroz
“Nie powiedziaĹem <<Ĺźegnajcie>> [...] zawsze bÄdÄ miaĹ dĹug wdziÄcznoĹci wobec klubu”. Queiroz opuszczaĹ United wiedzÄ c, Ĺźe byÄ moĹźe bÄdzie mĂłgĹ tu wrĂłciÄ. WiÄc czy wrĂłci? Czy po zakoĹczeniu pracy trenera przez Fergusona Portugalczyk przejmie stery na Old Trafford? I spĹaci dĹug wdziÄcznoĹci wobec wobec fanĂłw zdobywajÄ c kolejne trofea? Nie do koĹca jestem “za”. Queiroz nie radzi sobie dobrze jako pierwszy trener. Popatrzmy na jego dotychczasowe wyniki jako selekcjonera reprezentacji Portugalii… Wygrana z MaltÄ 4:0, przegrana z DaniÄ 3:2, a takĹźe bezbramkowe remisy ze SzwecjÄ i AlbaniÄ . Bilans? 4 mecze, 5 punktĂłw i… 5 miejsce w grupie, przed MaltÄ . Bardzo sĹabo. W Realu tak samo nie szĹo mu dobrze. Media w Hiszpanii twierdziĹy, Ĺźe dawaĹ za maĹo swobody swoim zawodnikom i dobieraĹ zĹe taktyki. SkoĹczyĹo siÄ tym, Ĺźe Real przegraĹ 5 ostatnich spotkaĹ, zajÄ Ĺ 4. miejsce w lidze i zawiĂłdĹ swoich sympatykĂłw w Lidze MistrzĂłw i w pucharze krajowym.
JeĹli nie jako pierwszy trener… To czy Queiroz jako asystent jest zĹym pomysĹem? WyobraĹşmy sobie tylko parÄ Mourinho-Queiroz jako trenerzy na Old Trafford. PoĹÄ czenie niesamowitej charyzmy, inteligencji i zdolnoĹci taktycznych - coĹ wspaniaĹego. Faktem jest, Ĺźe to tylko czysto teoretyczne przypuszczenia. Ale to byĹoby naprawdÄ niesamowite.
OsobiĹcie, chciaĹbym go z powrotem. Nie traktujÄ odejĹcia Queiroza jako wyraz braku szacunku do United. Taka okazja mogĹa siÄ nigdy wiÄcej nie powtĂłrzyÄ. Trzeba przyznaÄ, Ĺźe zastÄ pienie Fergusona na Old Trafford moĹźe byÄ jednym z najwiÄkszych problemĂłw w historii futbolu. Utrata czĹowieka, ktĂłry przez 22 lata obejmuje stanowisko trenera jednego z najbardziej utytuĹowanego klubu, nie moĹźe siÄ odbyÄ bez echa. Na Old Trafford moĹźe zmieniÄ siÄ duĹźo rzeczy. I na poczÄ tku na pewno nie bÄdzie tak kolorowo. Znaczy siÄ - diabelsko.
Queiroz byĹ w United, kiedy graĹ byÄ moĹźe najlepszy zespóŠwszech czasĂłw. ZdobyĹ trzykrotnie Premiership i LigÄ MistrzĂłw. Na pewno ma dobry kontakt z zawodnikami i mĂłgĹby okazaÄ siÄ z tej strony dobrym asystentem/nastÄpcÄ /asystentem nastÄpcy* Fergusona. To fakt, Ĺźe jego strata moĹźe okazaÄ siÄ jednÄ z najwiÄkszych dla tego klubu. Miejmy nadziejÄ, Ĺźe siÄ takÄ nie okaĹźe albo szybko o niej zapomnimy… Na przykĹad gdy znĂłw powitamy Queiroza na Old Trafford!
* niepotrzebne skreĹliÄ
Carlos Queiroz, trener, trenerzy,
Podobne wpisy:

Jak wspominaĹem w swoim poprzednim felietonie, Teorii Diabelskiego MĹyna, gra Manchesteru, przypomina takÄ
wĹaĹnie maszyneriÄ. Raz na gĂłrze, później jazda w dĂłĹ, zatrzymanie siÄ gdzieĹ poĹrodku. Niestety, ostatnio, nasi ulubieĹcy, sprawujÄ
siÄ naprawdÄ fatalnie. WciÄ
Ĺź powtarzamy wyĹwiechtane hasĹa, np. âCzekamy na Old Traffordâ, âZobaczymy na koniec sezonu, kto siÄ bÄdzie ĹmiaĹ!â, âNajlepsze przed namiâ. Ale moim zdaniem, teraz naprawdÄ mamy powody do niepokoju. I nie chodzi tu wcale o nasze dotychczasowe trzecie miejsce, w dodatku z jednym zalegĹym meczem. Nie, mnie chodzi o kilka czynnikĂłw, ktĂłre mogÄ
sprawiÄ, Ĺźe MU nie powtĂłrzy sukcesĂłw z poprzedniego sezonu. A jakie to czynniki?
Przypomnijmy sobie poprzedni sezon i mecz Barcelona â MU w pĂłĹfinale Ligi MistrzĂłw. Kto walczyĹ za dwĂłch? Kto poĹwiÄcaĹ siÄ i ratowaĹ zespóŠw nieprawdopodobnych sytuacjach? ZgadliĹcie â Rio Ferdinand. Jeszcze kilka miesiÄcy temu, Anglik miaĹźdĹźyĹ poszczegĂłlnych rywali swojÄ formÄ . Nie pograli sobie przy nim ani Adebayor, ani Torres, ani Vucinic, Drogba czy Etoâo. Rio tworzyĹ zaporÄ nie do przejĹcia. WidaÄ byĹo, Ĺźe chce graÄ, walczyÄ i zwyciÄĹźaÄ. Któş nie pamiÄta jego radoĹci, po obronionym przez Van der Sara karnym w finaĹowej batalii z Chelsea? Jak Ferdinand prezentuje siÄ dziĹ? SĹabo. Jak na swoje moĹźliwoĹci, wrÄcz fatalnie. Na tapetÄ weĹşmy chociaĹźby mecze z Evertonem, Hull czy Arsenalem. W pierwszym, popeĹniĹ dwa kuriozalne bĹÄdy i tylko Ĺut szczÄĹcia, spowodowaĹ Ĺźe nie przegraliĹmy tego spotkania. Z Hull, Rio sprokurowaĹ karnego, bo nie mĂłgĹ powstrzymaÄ rezerwowego napastnika goĹci â Mendyâego. W potyczce z Kanonierami, teĹź siÄ nie popisaĹ. Kilka razy, daĹ siÄ âobjechaÄâ⌠Bendtnerowi!
Jaka jest przyczyna, tak ĹźaĹosnej postawy Ferdinanda? MyĹlÄ, Ĺźe przede wszystkim, czuje siÄ on niedoceniony. Bo któş zdobyĹ nagrodÄ dla najlepszego obroĹcy poprzedniej edycji Champions League? John Terry. Nie ujmujÄ zasĹug kapitana Chelsea, ale⌠Nie spĹywa ze mnie zĹoĹliwoĹÄ jednak chyba wszyscy pamiÄtamy, kto zawaliĹ âdecydujÄ cegoâ karnego, w finale? Natomiast o ile mnie pamiÄÄ nie zawodzi, Ferdinand w LM nie zagraĹ naprawdÄ Ĺşle ani razu. Jego wystÄpy przeciwko Romie i Barcelonie na wyjazdach, byĹy niesamowite. PowstrzymywaĹ rywali, na wszelkie moĹźliwe i bezpieczne sposoby. A tymczasem, to nie on zdobyĹ nagrodÄ. Nie zdziwiĹbym siÄ, gdyby Rio poczuĹ siÄ upokorzony. âTyle zrobiĹem, ratowaĹem nas przed stratÄ bramki w wielu sytuacjach, i co z tego mam?â. Takie wĹaĹnie pytanie, mĂłgĹ zadaÄ sobie Anglik. Podejrzewam, Ĺźe brak odpowiedzi na nie, przyczyniĹ siÄ znacznie, do spadku jego formy.
Strasznie mnie martwi postawa Alexa Fergusona, ktĂłry nie potrafi wybraÄ odpowiedniego piĹkarza, do gry na prawej obronie. W poprzednim sezonie, miaĹ do dyspozycji Browna, Simpsona i ewentualnie Hargreavesa, zatem sprawa byĹa prosta. ZwĹaszcza, Ĺźe Wes w koĹcu nauczyĹ siÄ graÄ na tej pozycji i rzadko przytrafiaĹy mu siÄ kiksy. Gdy juĹź takowy siÄ zdarzyĹ â obok byĹ dobry AnioĹ Stróş Ferdinand, ktĂłry asekurowaĹ rodaka. Teraz, ku ogĂłlnej rozpaczy fanĂłw, na prawej flance obrony, najczÄĹciej wystÄpuje kapitan, Gary Neville. Wszyscy zgadzamy siÄ co do jednego â Gary, to legenda, wychowanek, osoba, ktĂłra bez reszty poĹwiÄciĹa siÄ klubowi. Jednak czy tylko z tych powodĂłw, zasĹuguje na miejsce w podstawowej jedenastce? OdpowiedĹş brzmi: nie. W kilku meczach, w ktĂłrych w obecnych rozgrywkach graĹ Wes Brown, gra prawÄ stronÄ , wyglÄ daĹa znacznie lepiej. Ronaldo mĂłgĹ z nim wymieniÄ szybkÄ piĹkÄ, konstruowaÄ akcje ofensywne, byĹ praktycznie zwolniony z gry w obronie. Teraz, CR jest zmuszony do czÄstego cofania siÄ, bo gdy tego nie robi, na prawicy jest luka, poniewaĹź rzadko siÄ zdarza, by Gary nadÄ ĹźyĹ za kontrÄ rywali. W kaĹźdym kolejnym spotkaniu, wychodzÄ braki w przygotowaniu kapitana do sezonu. Bo i czy ktoĹ, kto nie potrafi wyprzedziÄ jakiegokolwiek skrzydĹowego, kto gra sĹabo w ofensywie i zdarza mu siÄ nie trzymaÄ swojej pozycji, zasĹuguje na grÄ w pierwszym skĹadzie takiego klubu, jak Manchester United? Moim zdaniem nie. Niestety, Alex Ferguson, wystawia Nevilleâa gĹĂłwnie za zasĹugi i dobrÄ postawÄ na treningach, a to trochÄ za maĹo, by powstrzymywaÄ rywali z caĹej Europy. I albo Szkot to zrozumie, albo nasza obrona, w niedĹugim czasie zacznie przypominaÄ sito.
To druga bolÄ czka naszego zespoĹu. Mam wraĹźenie, Ĺźe Alex trochÄ pogubiĹ siÄ w tym wszystkim. Wystawia graczy, ktĂłrzy graÄ nie powinni, trzyma na Ĺawce tych naprawdÄ potrzebnych i wpuszcza ich na kilkanaĹcie minut. PrzykĹady? Czekanie ze zmianÄ wspomnianego Garyâego Nevilleâa w szlagierze z Arsenalem. Zamiast zdjÄ Ä wyjÄ tkowo sĹabiutkiego Anglika juĹź po pierwszej poĹowie, Ferguson postanowiĹ daÄ mu szansÄ i w drugiej. Efekt? Szybka strata drugiego gola. Szkot, posĹaĹ w bĂłj Rafaela dopiero w szeĹÄdziesiÄ tej trzeciej minucie, gdy byĹo praktycznie po meczu. A szkoda, bo gdyby zauwaĹźyĹ beznadziejnÄ postawÄ naszego kapitana wczeĹniej i nie baĹ siÄ podjÄ Ä kontrowersyjnej zmiany, to wynik mĂłgĹby byÄ zupeĹnie inny.
Podobnie rzecz ma siÄ z Dymitarem Berbatovem. Ja rozumiem, Ĺźe SAF chce mu dawaÄ czÄsto szansÄ, aby udowodniÄ, Ĺźe nie wyrzuciĹ trzydziestu milionĂłw w bĹoto. Sam uwielbiam oglÄ daÄ BuĹgara, jego znakomite utrzymywanie siÄ przy piĹce, technikÄ, inteligencjÄ. Ale istnym sabotaĹźem, jest trzymanie go na placu gry, gdy sobie na nim nie radzi, a tak juĹź w kilku meczach byĹo, np. z Arsenalem, Evertonem czy Blackburn. Na Ĺawce natomiast, zasiada Carlos Tevez. ArgentyĹczyk moĹźe i nie jest w wybornej dyspozycji, ale potrafi szarpaÄ przez caĹy mecz, by choÄ raz zmusiÄ do bĹÄdu rywala i zdobyÄ gola. Ferguson tego jednak nie widzi â uparcie trzyma Teveza na Ĺawce, wpuszczajÄ c go na âogonyâ. Alex, Berbie naprawdÄ nic siÄ nie stanie, gdy kilka razy usiÄ dzie na Ĺawce!
Ăw problem, pojawia siÄ rĂłwnieĹź, gdy mĂłwimy o Ĺrodku pola. W batalii z Kanonierami (znowu oni!), w centrum operowali Michael Carrick i Anderson. O ile pierwszy, rozegraĹ fatalne zawody i nie posĹaĹ Ĺźadnej, naprawdÄ wspaniaĹej piĹki, takiej do jakich nas przyzwyczaiĹ, o tyle drugi, graĹ co najmniej dobrze. Fakt, strzaĹy znowu mu nie wychodziĹy i zaliczyĹ kilka strat, ale jego walecznoĹÄ byĹa godna pochwaĹy. Co ciekawe, temu chĹopakowi chyba nie da siÄ odebraÄ piĹki! Gdy siÄ z niÄ zastawi, to i dziesiÄciu FabregasĂłw moĹźe go kopaÄ po piszczelach, ale Brazylijczyk i tak jej nie odda. Niestety, zamiast zdjÄ Ä z boiska bezproduktywnego Carricka, Ferguson ĹciÄ gnÄ Ĺ z niego wĹaĹnie Brazylijczyka. W jego miejsce, na Emirates Stadium pojawiĹ siÄ Ryan Giggs. Nie wiem, po co Szkot wystawiaĹ w tym meczu Walijczyka. ZdarzajÄ siÄ dobre mecze, w wykonaniu Giggsa, ale to juĹź nie ten piĹkarz co kiedyĹ. Niestety minÄĹy juĹź czasy, gdy Ryan mijaĹ piÄciu rywali i strzelaĹ pod poprzeczkÄ. Ferguson chyba nadal tego nie rozumieâŚ
A raczej jego brak. Portugalczyk, odpowiadaĹ na Old Trafford nie tylko za transfery ale i czÄsto za taktykÄ, przygotowywanÄ na poszczegĂłlne spotkania. DziĹ, juĹź go nie ma i Ĺmiem twierdziÄ Ĺźe naszemu bossowi bardzo go brakuje. Carlos bowiem, znakomicie potrafiĹ rozpracowaÄ rywala i nastÄpnie szepnÄ Ä do ucha Szkotowi, by z Liverpoolem DiabĹy zagraĹy zachowawczo i konsekwentnie, a z Chelsea otwarcie i bez kompleksĂłw. Queiroz niezbyt dobrze radzi sobie jako gĹĂłwny szef druĹźyny ale jako asystent jest bezcenny. OsobiĹcie myĹlÄ, Ĺźe np. wystawienie Hargreavesa na prawym skrzydle w finale Ligi MistrzĂłw z The Blues, czy posyĹanie w bĂłj znakomitego Parka w potyczce z Boro w zeszĹym sezonie, przy rezultacie 2:1 dla rywali, byĹy wĹaĹnie pomysĹami Queiroza. Co ciekawe, rĂłwnieĹź Portugalczyk odpowiadaĹ za transfer Manucho. Teraz, gdy byĹy pomocnik Fergusona trenuje reprezentacjÄ Portugalii, o Angolczyku nikt nic nie wie. ZagraĹ tylko w dwĂłch meczach â w FA Cup z Boro i ze Stoke w Premier League. ByÄ moĹźe Manucho byĹ ulubieĹcem Portugalczyka a Szkota â juĹź nie?
Trudno okreĹliÄ uczucia, jakie ĹźywiÄ do tego chĹopaka. Raz wychwalam go pod niebiosa, za walecznoĹÄ, piÄkne gole, hart ducha i zostawianie na boisku serca. Innym razem, przeklinam tÄ jego wybitnie nierĂłwnÄ
skutecznoĹÄ, wybuchy zniechÄcenia i agresji. Nie bÄdÄ âsĹodziĹâ, i powiem wprost â wÄ
tpiÄ, by Wayne uformowaĹ swojÄ
dyspozycjÄ strzeleckÄ
na staĹe. Ile moĹźna czekaÄ, na jego gole? Ile bluzgĂłw, ĹźalĂłw i jÄkĂłw musi byÄ rzuconych pod jego adresem, aby zaczÄ
Ĺ graÄ jak na napastnika przystaĹo? Gdy juĹź zacznie ĹadowaÄ bramki, to strzela co mecz. Ale to sÄ
serie. Tylko i wyĹÄ
cznie serie. Czy on naprawdÄ nie potrafi rozĹoĹźyÄ swoich trafieĹ rĂłwnomiernie â na caĹe rozgrywki? Chyba nie.
To jest wĹaĹnie najbardziej denerwujÄ
ce. Gdy ma te swoje strzeleckie passy, to âwchodziâ mu niemal wszystko. Wystarczy jeden mecz (w tym sezonie z Evertonem) by maszyna o nazwie WR10 stanÄĹa w miejscu. I co dalej? Ile czasu bÄdziemy czekaÄ na kolejny przebĹysk Wazzy? Ja juĹź mam tego serdecznie doĹÄ. MyĹlÄ, Ĺźe przydaĹaby siÄ kolejna terapia wstrzÄ
sowa, jak w spotkaniu z Boltonem. Trzeba pokazaÄ Rooneyowi, Ĺźe nietykalny nie jest i teĹź powinien pokutowaÄ za swoje grzechyâŚ
Sobotnia wygrana 5:0 ze Stoke City, zamydliĹa oczy wielu kibicom. Na szczÄĹcie nie mnie. Ja niestety dostrzegam wyraĹşne mankamenty w naszej grze i nie satysfakcjonuje mnie gromienie beniaminkĂłw. WolaĹbym, byĹmy z Arsenalem uzyskali co najmniej remis, a ze Stoke wygrali 1:0, niĹź prezentowali tak fatalnÄ dyspozycjÄ w starciach z potentatami. Wiem, Ĺźe kaĹźdy zna juĹź to na pamiÄÄ, ale przypomnÄ raz jeszcze: ile mamy punktĂłw w starciach z pozostaĹymi zespoĹami Wielkiej CzwĂłrki? Jeden. Jeden, maleĹki punkcik, âskradzionyâ na Stamford Bridge. W poprzednim sezonie, na wyjazdach zgromadziliĹmy ich cztery. WĂłwczas, wygraliĹmy z Liverpoolem, a teraz? Frajersko odbieramy sobie trzy punkty, prowadzÄ c jednÄ bramkÄ . Z Arsenalem byĹ remis, a jest poraĹźka. I teĹź nie powinno jej byÄ, gdyby Ferguson sprawniej operowaĹ skĹadem. Z Chelsea byĹy baty, a zdobyliĹmy wyĹuskaÄ remis. Czy to napawa dumÄ ? Nie sÄ dzÄ. Bo i w tym meczu, DiabĹy straciĹy trzy punkty, ktĂłre byĹy na wyciÄ gniÄcie rÄki.
Miejmy nadziejÄ, Ĺźe forma podopiecznych Sir Alexa Fergusona znĂłw eksploduje w najwaĹźniejszym momencie. Ale do tego, nie wystarczy Ĺwietna gra piĹkarzy, ale rozsÄ dne prowadzenie zespoĹu przez bossa. W tym roku, jak chyba kaĹźdy siÄ zorientowaĹ, jest nieco trudniej, niĹź w latach ubiegĹych. Zatem nie moĹźna juĹź bezsensownie traciÄ punktĂłw, ale graÄ konsekwentnie, tak jak w sezonie ubiegĹym.
Czy na szczycie czy dnieâŚ
Podobne wpisy:

Za nami 13. kolejka Premier League, czas wiÄc na zwyczajowy wpis poĹwiÄcony najĹadniejszej bramce minionego weekendu. Jako, Ĺźe w dziesiÄciu spotkaniach padĹo sporo, bo 28 goli, mamy z czego wybieraÄ. Poprzednio najwiÄcej gĹosĂłw oddaliĹcie na trafienie Haydena Mullinsa z meczu Middlesbrough â West Ham. Zobaczymy, kto zdobÄdzie Wasze uznanie tym razem.
1 â Bosingwa (West Bromwich Albion â Chelsea)
Prawy obroĹca The Blues popisaĹ siÄ kapitalnym uderzeniem z ok. 25 metrĂłw. W pojedynku jeden na jeden szybkim zwodem uwolniĹ siÄ od kryjÄ cego go obroĹcy i strzeliĹ lewÄ nogÄ , zakrÄcajÄ c piĹkÄ w kierunku krĂłtkiego sĹupka. Scott Carson miaĹ futbolĂłwkÄ na palcach, lecz nie byĹ w stanie wypchnÄ Ä jej nad poprzeczkÄ.
2 â Ronaldo (Manchester United â Stoke City)
SkrzydĹowy Czerwonych DiabĹĂłw zalicza kolejne w swojej karierze trafienie z rzutu wolnego. StrzeliĹ nad murem, a nieco dziwna, opóźniona rotacja zmyliĹa bramkarza Stoke. ChoÄ piĹka leciaĹa w Ĺrodek bramki, uderzenie byĹo na tyle mocne, Ĺźe przeĹamaĹo rÄce Sorensena.
3 â Welbeck (Manchester United â Stoke City)
Druga bramka z meczu, w ktĂłrym nasi ulubieĹcy rozbili beniaminka. Danny Welbeck w spektakularny sposĂłb zameldowaĹ siÄ w Premier League. PotÄĹźnym strzaĹem z 25-26 metrĂłw umieĹciĹ piĹkÄ w samym okienku bramki goĹci. Poezja dla naszych oczu.
4 â Taylor (Newcastle â Wigan)
(0:10 - 0:20)
Po szybkiej akcji Wigan Ryan Taylor juĹź w 3. minucie meczu wyprowadziĹ swĂłj zespóŠna prowadzenie. Kolejny w naszym zestawieniu strzaĹ z dystansu, tym razem pĂłĹwolej. PiĹka przeleciaĹa nad bezradnym Shayem Givenem lÄ dujÄ c pod poprzeczkÄ jego bramki.
5 â Ireland (Hull City â Manchester City)
Jedna z dwĂłch bramek zdobytych przez Stephena Irelanda w tym meczu. Pomocnik The Citizens przyjÄ Ĺ piĹkÄ pĹasko doĹrodkowanÄ na 16. metr i uderzyĹ obok aĹź dwĂłch bÄdÄ cych przed nimi obroĹcĂłw. Pokaz dobrej techniki (uderzenie âklepkÄ â z kozĹujÄ cej piĹki) i doskonaĹej precyzji. FutbolĂłwka wylÄ dowaĹa tuĹź przy sĹupku bramki Hull.
Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.Premier League, Premiership, Video,
Podobne wpisy:

PiÄkne, sĹoneczne popoĹudnie. Kibice lokalnego klubu ZagĹÄbie Sosnowiec tĹumnie przybyli na stadion dopingowaÄ swoim pupilom. RĂłwnieĹź kibice ich dzisiejszych rywali â ĹKS ĹĂDĹš â w mniejszej grupce przyjechali ze swojego miasta staraÄ siÄ ze wszystkich siĹ pomĂłc druĹźynie z Ĺodzi w wywiezieniu kompletu punktĂłw z Sosnowca. Jak siÄ później okazaĹo wcale nie musieli tego robiÄ, poniewaĹź obie druĹźyny âdogadaĹyâ siÄ wczeĹniej jaki dokĹadnie bÄdzie wynik. Zamiast zaciÄtej gry, fani zarĂłwno na stadionie jak i przed telewizorami dostrzegli, Ĺźe bramki padajÄ
w bardzo dziwnych okolicznoĹciach, a mecz nie jest ani w poĹowie tak ciekawy jak miaĹ byÄâŚ
PowyĹźsza sytuacja jest jednÄ
z wielu, ktĂłre zdarzajÄ
siÄ po kilka razy na kaĹźdy sezon i to nie tylko w Ekstraklasie, bywa tak takĹźe w niskich i najniĹźszych klasach rozgrywkowych w Polsce. Nie zawsze jest tak jak wyĹźej, Ĺźe dziaĹacze jednej druĹźyny pĹacÄ
drugiej, za âpewne zwyciÄstwoâ. Nieraz przekupuje siÄ takĹźe sÄdziĂłw lub jednego zawodnika, aby w odpowiednim czasie sfaulowaĹ swojego przeciwnika w polu karnym, co gwarantuje rzut karny i niemal stuprocentowÄ
szansÄ na bramkÄ. Jakie sÄ
tego konsekwencje? MoĹźna wymieniaÄ ich tysiÄ
ce, np. wyobraĹşmy sobie takÄ
sytuacjÄ: ostatnie spotkanie ligi w danym sezonie, druga druĹźyna w lidze gra z zespoĹem ktĂłremu nie zaleĹźy juĹź na Ĺźadnych punktach, bo nie zmieni to jego pozycji w tabeli, a lider ma przewagÄ nad drugim miejscem rzÄdu dwĂłch punktĂłw. Tak wiÄc wicelider w razie wygranej zdobywa mistrzostwo kraju, a Ĺźeby sobie to zapewniÄ, kupujÄ
mecz od obojÄtnego klubu i tym samym zdobywa tytuĹ mistrza. Czy to jest jedynym powodem, dla ktĂłrego polska liga nigdy nie bÄdzie nawet w poĹowie tak mocna jak angielska, a WisĹa KrakĂłw, Legia Warszawa, czy Lech PoznaĹ nie bÄdzie Manchesterem United, Chelsea Londyn, czy chociaĹźby przeciÄtnym Celticiem Glasgow? Na pewno nie, na to skĹada siÄ jeden z trzech gĹĂłwnych czynnikĂłw, ktĂłre postaram siÄ przybliĹźyÄ siÄ przy pisaniu tego artykuĹu, porĂłwnujÄ
c w razie potrzeby naszÄ
rodzimÄ
ligÄ z rozgrywkami najlepszymi na caĹym Ĺwiecie - angielskÄ
Premiership.
Nieraz moĹźna siÄ dziwiÄ, dlaczego na polskie stadiony przychodzi tak maĹo osĂłb, a trybuny przypominajÄ zapomniany obiekt, na ktĂłrym zasiadajÄ jedynie odwaĹźni kibice i chuligani. PrzyczynÄ tego sÄ nieobliczalni psychopaci, ktĂłrych w 80% w ogĂłle nie interesuje mecz, tylko burdy na stadionie, zadymy i walki z policjÄ , a za przynaleĹźnoĹÄ do grupy innych kibicĂłw sÄ gotowi pobiÄ, czy nawet zabiÄâŚ
Nie ma siÄ wiÄc co dziwiÄ, Ĺźe u nas nie ma takiej niesamowitej atmosfery jak np. na Old Trafford. Nie wiem jak innym, ale mi jest bardzo ciÄĹźko wyobraziÄ sobie takÄ sytuacjÄ, ktĂłrÄ opowiedziaĹ mi mĂłj kolega mieszkajÄ cy w Anglii, Ĺźe na mecze przychodzÄ caĹe rodziny: dziadkowie, dzieci, rodzice, aby wspieraÄ z caĹych siĹ i gardeĹ swoich pupili. WĹaĹnie ta róşnorodnoĹÄ wiekowa, pĹciowa zapewnia coĹ niepowtarzalnego na trybunach, a jak to siÄ mĂłwi: âkibice to 12. zawodnikâ, ktĂłry nieraz potrafi bardzo poprawiÄ atrakcyjnoĹÄ danego spotkania, dziÄki swojemu ambitnemu dopingowi.
Ten problem jest wielkÄ zmorÄ w naszej piĹce. Bo jak moĹźna nazwaÄ inaczej Ĺpiewanie na boiskach rasistowskich pieĹni na swoich rywali, krwawe walki pomiÄdzy kibicami w âimiÄ swojego klubuâ? Takie zachowania potwierdzajÄ jak pĹytki intelekt majÄ , bo jaki normalny czĹowiek, ktĂłry wie jakim okrucieĹstwem byĹa masowa zagĹada ĹťydĂłw w OĹwiÄcimiu, potrafiĹby chwaliÄ w pieĹniach takie zachowania i skierowaÄ je przeciwko swoim przeciwnikom? Z pewnoĹciÄ jest to wielka plama na honorze naszej piĹki. Niestety ten problem takĹźe dotyczy prawie wszystkich polskich ligâŚ
Z pewnoĹciÄ wiÄkszoĹÄ zna takie przysĹowie: âRyba psuje siÄ od gĹowyâ. Tak teĹź moĹźna przytoczyÄ to powiedzenie do dosyÄ kiepskiej sytuacji finansowej w naszych klubach. Niestety majÄ tek polskiej piĹki jest bezkarnie rozkradany przez nieudolnych dziaĹaczy, prezesĂłw PZPNu i wiÄkszych, jak i mniejszych klubĂłw. Nie potrafiÄ sobie tego wytĹumaczyÄ, dlaczego Ĺrodki dostarczone z Unii Europejskiej na budowÄ autostrad, hoteli, czy nowych stadionĂłw, ktĂłre majÄ sĹuĹźyÄ nam za 4 lata na Mistrzostwach Europy znikajÄ , bÄ dĹş sÄ zamroĹźone na kontach, a obiektĂłw jak nie byĹo tak nie ma, za to dziaĹaczom Ĺźyje siÄ coraz to lepiej. Jestem peĹen podziwu dla nielicznych, ktĂłrzy juĹź coĹ robiÄ i zrobili, albo chociaĹź starajÄ siÄ to czyniÄ.
Nasuwa wiÄc siÄ pytanie, czy ma to wpĹyw na prestiĹź Ektraklasy? Moim zdaniem jest to najwiÄkszy czynnik, ktĂłry rujnuje naszÄ piĹkÄ noĹźnÄ . Dlaczego? PrzykĹadĂłw moĹźna podawaÄ bez liku, a oto jeden z nich: Ĺukasz Sosin, ktĂłrego nie zadowalaĹy wcale zarobki w Odrze WodzisĹaw postanowiĹ przenieĹÄ siÄ za granicÄ. ZgĹosiĹ siÄ po niego malutki klub, z maĹego kraju â Cypru â chodzi tu oczywiĹcie o Anarthosis Famagusta. Jest to klub niepozorny na pierwszy rzut oka, ale dziÄki fantastycznemu zorganizowaniu odnosi wielkie sukcesy. Dostali siÄ przecieĹź w tym sezonie do fazy grupowej elitarnej Ligi MistrzĂłw (czego nie osiÄ gnÄ Ĺ Ĺźaden polski zespóŠod 1997 r.) i potrafili zdobyÄ kilka punktĂłw, miÄdzy innymi z europejskim gigantem â Interem Mediolan. Jak wiÄc jest to moĹźliwe, Ĺźe druĹźyna z teoretycznie sĹabszej ligi niĹź Orange Ekstraklasa osiÄ gnÄĹa tak wiele w przeciÄ gu kilku lat? Nie powinno zaskakiwaÄ to, Ĺźe Polska nie ma klasowych piĹkarzy w szeregach narodowych zespoĹĂłw, poniewaĹź co lepszy wyjeĹźdĹźa za granicÄ. Ucieka tam, gdzie dostanie wiÄkszÄ szansÄ na rozwĂłj i zarobi tyle, ile mu siÄ naprawdÄ naleĹźy.
MyĹlÄ, Ĺźe dopĂłki nasze druĹźyny nie bÄdÄ bogatsze i nie bÄdÄ zapewniaĹy szans rozwoju mĹodych talentĂłw, dziaĹacze i prezesi nie przestanÄ kraĹÄ, polscy chuligani nie przestanÄ haĹbiÄ tego piÄknej dyscypliny, rzÄ d nie zapewni dobrych szkóŠsportowych, to nie wypromujemy wielkich zawodnikĂłw. JeĹli zaĹ znajdÄ siÄ tacy, to nie uda siÄ ich zatrzymaÄ w Polsce. ZostanÄ jedynie ci, ktĂłrymi siÄ Ĺźaden klub europejski nie zainteresuje siÄ oraz ci, ktĂłrzy sÄ sĹabsi.
WypadaĹoby coĹ zaczÄ Ä robiÄ, bo bez tego Europy nie zwojujemyâŚ
Podobne wpisy:

Organizatorzy konkursĂłw typu âwybierz najĹadniejszÄ
bramkÄ kolejkiâ majÄ
spory bĂłl gĹowy. Wszystkie 5 goli strzelonych przez Manchester United druĹźynie Stoke otarĹo siÄ o perfekcjÄ. O ile kunszt strzelecki Cristiano Ronaldo albo Dimitara Berbatova nikogo juĹź nie dziwi, to ktoĹ mĂłgĹby spytaÄ o zdobywcÄ czwartego gola, Dannyego Welbecka. Kim on do diabĹa jest?
CzarnoskĂłry napastnik (wystÄpujÄ cy teĹź czasem na prawym skrzydle) jest prawdziwym diabĹem. Czerwonym oczywiĹcie. UrodziĹ siÄ w Manchesterze i od dziecka marzyĹ o wystÄpach na Old Trafford. Jego marzenia, choÄ z pozoru dzieciÄce, a co za tym idzie naiwne, speĹniĹy siÄ szybciej niĹź sam Danny mĂłgĹ przypuszczaÄ.
Welbeck dopiero za kilka dni skoĹczy 18 lat. MĹody wiek nigdy nie byĹ dla niego przeszkodÄ w osiÄ ganiu Ĺźyciowych celĂłw. Najpierw Ĺwietnie radziĹ sobie w Akademii Manchesteru United. Znakomite wystÄpy zostaĹy oczywiĹcie docenione przez sztab szkoleniowy klubu, ktĂłry zdecydowaĹ siÄ przesunÄ Ä Dannyego szczebel wyĹźej â do druĹźyny rezerw. MĹodziutki napastnik odpĹaciĹ siÄ w ubiegĹym sezonie za zaufanie strzelajÄ c trzy bramki rywalowi zza miedzy, czyli Manchesterowi City.
- To dobry piĹkarz, ktĂłry jeszcze potrzebuje trochÄ czasu. CieszÄ siÄ, Ĺźe to chĹopak urodzony w Manchesterze â mĂłwiĹ wtedy sir Alex Ferguson. ChoÄ Welbeck potrzebowaĹ czasu, to nie przeszkodziĹo to szkockiemu menadĹźerowi wĹÄ czyÄ tego piĹkarza do szerokiej kadry zespoĹu na finaĹ Ligi MistrzĂłw w Moskwie!
DoskonaĹe recenzje Welbeck zbieraĹ rĂłwnieĹź od innych czĹonkĂłw sztabu szkoleniowego. Paul McGuinnes, trener Anglika w Akademii MU, twierdzi, Ĺźe âDanny jest niezmiernie utalentowany, dobry technicznie i potrafi walczyÄ zarĂłwno w ofensywie, jak i defensywieâ. McGuinnes zwracaĹ takĹźe uwagÄ na osobowoĹÄ Welbecka, ktĂłry â jak zapewnia trener â potrafi byÄ liderem na boisku i poza nim.
O charakterze Dannyego Welbecka Ĺwiadczy rĂłwnieĹź bramka strzelona podczas ostatniej kolejki. W potyczce ze Stoke City ten mĹody piĹkarz wykazaĹ siÄ niezwykĹÄ pewnoĹciÄ siebie. HuknÄ Ĺ z ponad 30 metrĂłw i trafiĹ! W samo okienko, obok bezradnie interweniujÄ cego bramkarza Thomasa Sorensena.
- To niesamowite uczucie. Chyba kaĹźdy mĹody chĹopiec z Manchesteru marzy o tym, Ĺźeby strzeliÄ gola na Old Trafford. Nie ukrywam, Ĺźe myĹlaĹem o takiej bramce kaĹźdego dnia podczas mojej przygody z piĹkÄ â mĂłwiĹ dla MUTv Danny Welbeck.
Talent Welbecka zaczyna byÄ rĂłwnieĹź doceniany przez caĹÄ angielskÄ spoĹecznoĹÄ piĹkarskÄ . Danny ma juĹź za sobÄ wystÄpy w mĹodzieĹźowych reprezentacjach kraju. Niestety, w koszulce reprezentacyjnej nie wiedzie mu siÄ, jak na razie, tak dobrze jak czerwonym trykocie ManUtd. ByÄ moĹźe, gdyby Welbeck nie zostaĹ wycofany ze skĹadu Anglii U19 na tegoroczne Mistrzostwa Europy do lat 19 w Czechach, to Anglia osiÄ gnÄĹaby znacznie wiÄcej (druĹźyna Briana Easticka nie wyszĹa nawet z grupy). Po ostatnich wydarzeniach Dannym Welbeckiem byÄ moĹźe zacznie interesowaÄ siÄ sam Fabio Capello.
Podobne wpisy:

Wczoraj, o godzinie 16:00, piĹkarze ze Stoke zawitali do naszego piekieĹka. WspomnieĹ dobrych raczej nie wywiozÄ
, co najwyĹźej kilka koszulek piĹkarzy United. Wynik 5:0, wiele fajnych momentĂłw w tym: rocznica, setna bramka, jeden debiut i jedna wspaniaĹa pierwsza bramka. Czego chcieÄ wiÄcej ?
“I tak uwaĹźamy, Ĺźe najgroĹşniejszym naszym rywalem jest Chelsea“,
Tekst powstaĹ, tradycyjnie juĹź na podstawie przemyĹleĹ i dyskusji, w ktĂłrej udziaĹ wziÄli sebos_krk, michal85 oraz Kula.
To juĹź trzeci mecz z “nowym ludĹşmi w Premier League”. W poprzednich meczach z beniaminkami United za kaĹźdym razem strzelaĹo cztery bramki. Z West Bromwich Albion poszĹo gĹadko ale juĹź Tygrysy z Hull przysporzyĹy nam sporo nerwĂłw. Tu maĹe wtrÄ cenie, bo poprzednio o tym zapomnieliĹmy - szacunek dla Was Hullczyki, macie duĹźe cojones, mamy nadziejÄ, Ĺźe zostaniecie w lidze na dĹugo. Wczorajszy mecz ze Stoke, miaĹ byÄ Ĺatwy i przyjemny ale chyba w gĹowach kibicĂłw United, dĹşwiÄczaĹa lekka niepewnoĹÄ z gatunku “co tym razem”. Na szczÄĹcie poszĹo gĹadko i skoĹczyĹo siÄ na 5:0. Na pewno najbardziej znanÄ postaciÄ Stoke jest obecnie niesamowity Rory Delap czĹowiek, ktĂłry powoduje, Ĺźe obroĹcom lepiej jest wybiÄ piĹkÄ na rzut roĹźny niĹź na aut. Wczoraj niesamowity wrzut z autu udaĹ siÄ tylko raz ale spowodowaĹ wielkie zamieszanie w szeregach obronnych, potem gdy tylko Rory braĹ do rÄ k piĹkÄ oĹźywaĹo Stretford End i znanymi sobie sposobami, powodowaĹo dekoncentracjÄ Delapa. W efekcie zamiast atomowych rzutĂłw mieliĹmy, cokolwiek marne rozegrania piĹki. Nasi piĹkarze z kolei mieli zatrzeÄ sĹabe wraĹźenie po meczu z Arsenalem. Gary niby kontuzja ale w to nie wierzymy, SAF chyba nie chciaĹ robiÄ mu przykroĹci i sadzaÄ na ĹawkÄ. Zamiast niego pojawiĹ siÄ O’Shea. ZabrakĹo rĂłwnieĹź Rio i Rooneya. SzansÄ na grÄ otrzymaĹ odstawiony ostatnio na boczny tor Tevez.
Spotkanie byĹo okazjÄ do ĹwiÄtowania dwĂłch szczegĂłlnych liczb : piÄÄdziesiÄ t lat kariery Sir Alexa Fergusona i setnego gola Ronaldo (sto pierwszy teĹź byĹ :)). Liczby piÄkne ale przecieĹź sÄ tacy, co Fergusona by juĹź dawno zwolnili a Ronaldo sprzedali.
Mimo zwyciÄstwa, szczegĂłlnie szczÄĹliwi nie jesteĹmy, biorÄ c pod uwagÄ, Ĺźe tydzieĹ temu spokojnie mogliĹmy zrobiÄ to, co wczoraj zrobiĹa Aston Villa.
1:0 - Ronaldo (3′)
2:0 - Carrick (45′)
3:0 - Berbatov (48′)
4:0 - Welbeck (83′)
5:0 - Ronaldo (88′)
WĹaĹciwie takie United jak lubimy, 4-4-2, hura i do przodu. Przeciwnik maĹo wymagajÄ cy a mecz na Old Trafford, nie mogĹo byÄ inaczej.
SkĹad United: Van der Sar, O’Shea, Evans, Vidic, Evra, Ronaldo, Fletcher(62′ - Gibson), Carrick, Park(62′-Welbeck), Berbatov, Tevez(74′-Manucho).

SkĹad Stoke: Sorensen, Griffin(78′-Wilkinson), Faye, Shawcross, Higginbotham, Olofinjana(31′-Cresswell), Diao, Faye, Delap, Fuller(68′-Kitson)
Van der Sar - raz popisaĹ siÄ refleksem, raz bardzo nieprzyjemnie minÄ Ĺ siÄ z piĹkÄ w zamieszaniu pod bramkÄ . Raczej miaĹ maĹo pracy.
O’Shea- niespodziewanie pojawiĹ sie na boisku zamiast Rafaela. Zmiana zapewne podyktowana, obawÄ przed Delapem, w koĹcu O’Shea jest wysoki i dobrze gra gĹowÄ . ZaskoczyĹ wszystkich pozytywnie, pierwszÄ polowe grajÄ c wĹaĹciwie na pozycji prawego pomocnika. dobrze mu to wychodziĹo. ChoÄ momentami gubiĹ siÄ w ataku, i szybkoĹÄ akcji United lekko go przerastaĹa. Kilka niefrasobliwych podaĹ w nogi biegnÄ cych kolegĂłw. Z jego podania mogĹa paĹÄ bramka meczu ale sÄdzia nie zauwaĹźyĹ reki u rywala.
Vidic - jednoosobowa formacja obronna w swoim Ĺźywiole, gdy nie ma Rio, Serb rzÄ dzi w obronie. I daje takie widowisko jak gdyby graĹ w reprezentacji (kto oglÄ daĹ ostatni mecz Serbia-Niemcy, wie o czym piszÄ). WĹaĹciwie kaĹźdÄ akcjÄ Stoke niszczyĹ w zarodku, zamiast uganiaÄ siÄ za napastnikami, zupeĹnie odciÄ Ĺ ich od piĹek. W okolicach 10 metra od Ĺrodka boiska ustanowiĹ “Vidic Zone” i praktycznie Ĺźadna piĹkÄ przez niÄ nie przeleciaĹa. Taka gra zasĹuguje na szczegĂłlne zainteresowanie, zamiast dawaÄ przeciwnikom pole do popisu, lepiej przechwytywaÄ piĹki ktĂłre do nich zmierzajÄ . W czasie meczu miaĹ trzy-cztery takie interwencje: gdy Evans ustawiaĹ siÄ i oczekiwaĹ przyjÄcia piĹki przez przeciwnika, Vidic rzucaĹ siÄ do piĹki i byĹo pozamiatane. Mam nadziejÄ, Ĺźe Rio mecz oglÄ daĹ. Dwucyfrowa liczba wygranych pojedynkĂłw gĹĂłwkowych, znakomite interwencje, bezbĹÄdny, wyjÄ tkowa pewnoĹÄ gry (a ta braĹa siÄ z bardzo dobrej postawy Evansa). Drugi nasz obroĹca nie miaĹ przy takiej grze czym siÄ wykazaÄ…
Evans - … ale jeĹli juĹź coĹ robiĹ to teĹź bezbĹÄdnie, dobrze pilnowaĹ Fullera i znakomicie wspĂłĹpracowaĹ z Vidicem. DuĹźa pewnoĹÄ gry ale wczoraj Serb nie daĹ mu zbyt duĹźo okazji do wykazania siÄ. Czy to nie byĹ przypadkiem najlepszy wystÄp naszej obrony w tym sezonie ? Ile Stoke oddaĹo strzaĹĂłw na bramkÄ United ? póŠ?
Evra - dobry wystÄp, kilka udanych rajdĂłw ale raczej siÄ…nudziĹ.
Ronaldo- dwie piÄkne bramki (nr 100 i 101) oraz asysta i dobra gra na luzie momentami na zbyt duĹźym luzie. W koĹcu wolne przyniosĹy skutek. Kapitalna bramka i podobnie jak Boruc, bramkarz Stoke, miaĹ niewyraĹşnÄ (Rutinoscorbin?) minÄ gdy piĹka nagle skrÄciĹa w odlegĹoĹci 5-6 metrĂłw od bramki. Znowu to samo, bramkarz leci w jednÄ stronÄ a piĹkÄ w drugÄ . Setna bramka dodaĹa mu skrzydeĹ, byĹ wszÄdzie inicjowaĹ akcje. Raz czy dwa asekurowaĹ O’Shea w obronie. Cristiano jakiego wielbimy. Tylko tak dalej. Niedawno czytaĹem gĹupoty o tym jak jest samolubny itp. polecam mÄ dralom obejrzeÄ koniec meczu gdy na boisku pojawiĹ siÄ Manucho a samolub Ronaldo mimo Ĺwietnych okazji do strzaĹu, za wszelkÄ cenÄ dogrywaĹ do AngolaĹczyka, by ten na OT mĂłgĹ siÄ cieszyÄ ze swojego pierwszego gola.
Fletcher- duĹźo walki w Ĺrodku pola, gĹĂłwnie dziÄki niemu ta czÄĹÄ boiska naleĹźaĹa do United.
Carrick- spokojnie regulowaĹ tempo gry. PrzerastaĹ przeciwnikĂłw o klasÄ, choÄ jeszcze nie moĹźna mĂłwiÄ o Ĺwietnej formie. dobry wystÄp przypieczÄtowaĹ piÄknym golem. Carrick strzeliĹ juĹź tyle bramek ile w caĹym zeszĹym sezonie. I tu stop, to juĹź druga bramka po kontuzji. Od powrotu na boisko, Michael gra coraz odwaĹźniej, coraz wiÄcej strzela coraz czÄĹciej w polu karnym przeciwnika. Tego zawsze brakowaĹo. Ta zmiana zaskakuje i to bardzo pozytywnie. WydawaĹo siÄ jeszcze niedawno, Ĺźe Ĺrodek pola to nasza piÄta achillesowa. Scholes kontuzjowany, Owen teĹź. A tu na naszych oczach w przeciÄ gu miesiÄ ca czy dwĂłch, Fletcher przeszedĹ metamorfozÄ i staĹ siÄ rewelacyjnym defensywnym pomocnikiem, Anderson jest w trakcie zmian. Teraz siÄ okazuje, Ĺźe i Carrick siÄ rozwija. WOW :)
Park- jeden z lepszych na boisku. CzÄsto zmieniaĹ pozycje, schodziĹ ze skrzydle do Ĺrodka, strzelaĹ, walczyĹ. A Nani, ktĂłry wydawaĹ siÄ pewniakiem na sĹabszego przeciwnika, oglÄ daĹ KoreaĹczyka z Ĺawki. A nasi rywale niech dalej ĹźyjÄ w przekonaniu, Ĺźe Park jest tutaj by sprzedaÄ wiÄcej koszulek w Azji.
Berbatov - wystÄp podobny do wielu innych w jego wykonaniu. typowa dla niego bramka, znalazĹ siÄ w odpowiednim miejscu i wykorzystaĹ szanse. Czekamy na mecz, w ktĂłrym bÄdzie musiaĹ siÄ postaraÄ bardziej…
Tevez- brakuje mu przeĹamania. Dochodzi do sytuacji, ale nie potrafi ich wykoĹczyÄ. Asysta przy golu Berby. SĹabszy okres powoli mija. Carlos zbyt blisko Ĺrodka przejmujÄ piĹkÄ i potem nie ma szans na pojawienie siÄ w polu karnym we wĹaĹciwym momencie.
Welbeck- fantastyczny debiut ligowy. Nie graĹ wiele, ale zdobyĹ piÄknÄ bramkÄ.
Manucho- mimo usilnych prĂłb swoich i Ronaldo nie udaĹo siÄ zdobyÄ bramki
Gibson- mimo krĂłtkiego pobytu na murawie, stworzyĹ kilka ciekawych akcji, widaÄ duĹźÄ umiejÄtnoĹÄ rozegrania akcji w Ĺrodku pola.
Tylko trzy şóĹte kartki, jedna niezauwaĹźona rÄka. SÄdzia poza widowiskiem a nie w jego centrum. Brawo dla Pana Petera Waltona.
Brak.
Danny Welbeck, Manchester United, Manucho, Stoke City,
Podobne wpisy:

NajjaĹniejszy Panie, do zatrzymania Ronaldo na Old Trafford potrzebne sÄ
trzy rzeczy: pieniÄ
dze, pieniÄ
dze i jeszcze raz pieniÄ
dze - Shakespeare o Cristiano.
Ronaldo doĹoĹźyĹ wczoraj kolejne 2 trafienia i mimo, Ĺźe sezon rozpoczÄ
Ĺ siÄ dla niego z miesiÄcznym opóźnieniem, to w klasyfikacji strzelcĂłw juĹź od dawna prowadzi ze sporym zapasem - ĹÄ
cznie 9. Ponadto to co wczeĹniej byĹo dla niego sporym problem, a w tym sezonie staĹo siÄ powodem do dumy, to liczba asyst - 6, i tu rĂłwnieĹź pierwsze miejsce…
Ronaldo idzie jak burza i chyba nikt nie ma wÄ tpliwoĹci, Ĺźe powoli wraca do optymalnej formy, dlatego nie moĹźe dziwiÄ fakt, Ĺźe wysokoĹÄ kolejnego kontraktu musi byÄ z kosmosu. “To przecieĹź normalne, Ĺźe piĹkarz oczekuje umowy, ktĂłra bÄdzie adekwatna do tego, co pokazuje na boisku oraz do jego pozycji w klubie” oznajmiĹ jeden z przedstawicieli agencji menedĹźerskiej prowadzonej przez Jorge Mendesa.
Gwiazdor United, ktĂłry jeszcze do niedawna byĹ niewolnikiem Fergusona, grajÄ cym na Old Trafford za 125 tys. funtĂłw tygodniowo, juĹź niedĹugo zwiÄkszy swoje dochody do 170 tys… DziÄki czemu wyprzedzi innych niewolnikĂłw o 10 (w przypadku Robinho) i 20, 25 (w przypadku Lamparda i Terry’ego).
Podpisanie nowego kontraktu jest waĹźne z dwĂłch powodĂłw. Pierwszym z nich jest tzw. prawo Webstera, ktĂłre pozwoli Portugalczykowi za 2 lata wykupiÄ ostatni rok swojego kontraktu za 12 mln funtĂłw. PrzedĹuĹźenie umowy znacznie oddali ten termin, a takĹźe zwiÄkszy wysokoĹÄ kary do 16 mln… Drugim powodem jest tzw. profesjonalizm objawiajÄ cy siÄ uczciwoĹciÄ i lojalnoĹciÄ wobec klubu, kibicĂłw, ktĂłry byĹby argumentem dla kaĹźdego piĹkarza, w tym takĹźe Ronaldo. Niestety 2 ostatnie cyrki poddajÄ to w wÄ tpliwoĹÄ.
Tak naprawdÄ kontrakt (poza gruboĹciÄ portfela Ronaldo) niczego nie zmieni. MoĹźemy byÄ niemal pewni, Ĺźe lato 2009 bÄdzie wyjÄ tkowo burzliwe, a Calderon mimo deklaracji doĹoĹźy wszelkich staraĹ, aby ĹciÄ gnÄ Ä Portugalczyka do Madrytu.
Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.
Tak jak gracze United cieszÄ
siÄ nieustawicznym zainteresowaniem ze strony Calderona, tak zawodnicy Spurs nie narzekajÄ
na brak ofert z Old Trafford. Po sagach zwiÄ
zanych z Carrickiem i BerbÄ
nadszedĹ czas na Bale’a. Informacja jak najbardziej niepotwierdzona, jednak biorÄ
c pod uwagÄ kilka poszlak zwiÄ
zanych z caĹÄ
sytuacjÄ
, moĹźna miÄc niemal pewnoĹÄ, Ĺźe ĹşdzbĹo prawdy w tym jednak jest… Podobno Harry Redknapp zagiÄ
Ĺ parol na Wayne’a Bridge’a z Chelsea, a zapytany o transfer Bale’a oznajmiĹ, Ĺźe mĂłgĹby rozwaĹźyÄ takÄ
propozycjÄ. Na dzieĹ dzisiejszy wydajÄ siÄ, Ĺźe Fergusonowi brakuje perspektywicznej alternatywy dla 27-letniego Patrice’a, a pamiÄtajÄ
c powaĹźne zainteresowanie ze strony United z przed roku, nie moĹźna wykluczaÄ, Ĺźe Ferguson ponownie sprĂłbuje ĹciÄ
gnÄ
Ä Walijczyka na Old Trafford. Gareth to przede wszystkim szybki i agresywny zawodnik, ktĂłry w niejednym klubie byĹby solidnym skrzydĹowym. Dlatego jeĹli powaĹźnie popracuje nad swojÄ
grÄ
w destrukcji, to w przyszĹoĹci mĂłgĹby stworzyÄ razem z Rafaelm da SilvÄ
zabĂłjczy duet bocznych obroĹcĂłw na wiele lat.
OczywiĹcie Bale’a moĹźna byĹo kupiÄ duĹźo wczeĹniej i duĹźo taniej, ale podobnie jak to miaĹo miejsce z transferem Ramseya, Ferguson przegraĹ wyĹcig… Tego bĹÄdu nie popeĹniono przy zakupie Fabiana Delphe, ktĂłry jeszcze tej zimy zasili “Czerwone DiabĹy” za 5 milionĂłw funtĂłw. 18-letni Angol, to skrzydĹowy z Leeds, ktĂłremu przyjdzie rywalizowaÄ o miejsce w pierwszym skĹadzie z gwiazdami United. Jednak o wiele ciekawiej wyglÄ da sytuacja Bastiana Schweinsteigera, ktĂłremu pod koniec obecnego sezonu wygasa kontrakt z Bayernem Monchium. Nielubiany Niemiec przyznaĹ ostatnio, Ĺźe chÄtnie zmieniĹby otoczenie (oraz wyskoĹÄ swojego kontraktu przyp. red.) “Jest sporo moĹźliwoĹci gra za granicÄ mogĹaby nieĹÄ ze sobÄ wiele atrakcji. Bayern to najlepszy zespóŠw Niemczech, jeden z czoĹowej piÄ tki Europy (yhy… przyp. red.) Zobaczymy, jak to wszystko siÄ potoczy”. Wiele wskazuje na to, Ĺźe Basti podobnie jak niegdyĹ Ze Roberto i Michael Ballack odejdzie z Bayernu na zasadzie “wolnego transferu”. “Premier League to jedna najlepszych lig na Ĺwiecie. Wiem o niej wszystko. Zawsze chciaĹem zagraÄ w Anglii, wiÄc zobaczymy, co siÄ wydarzy w tym roku”.
12 kolejek za nami, a United straciĹo juĹź niemal poĹowÄ bramek, ktĂłre wbito DiabĹom w poprzednim sezonie… Ponadto w 3 wyjazdowych spotkaniach z “Big Four” zdobyliĹmy zaledwie 1 punkt. Dla porĂłwnania rok temu byĹo ich 4. “Do dla nas wielki cios, poniewaĹź potrzebowaliĹmy zwyciÄstw w tych spotkaniach. Nasze wyniki w meczach z zespoĹami z Wielkiej CzwĂłrki byĹy rozczarowujÄ
ce. To zasadnicza róşnica w stosunku do zeszĹego sezonu”.
W historii rozgrywek o Mistrzostwo Anglii tylko 4 zespoĹy zdobyĹy tytuĹ 3 razy z rzÄdu, mowa o: Huddersfield Town 1924-26, Arsenalu Londyn 1933-35, Liverpoolu 1982-84 i Manchesterze United 1999-01. We wszystkich innych przypadkach hegemonia koĹczyĹa siÄ najpóźniej po 2 sezonach. “To dla nas miĹa przewaga. Do koĹca jeszcze daleko, ale w ostatnich dwĂłch latach byĹo odwrotnie. MieliĹmy do nich piÄÄ punktĂłw straty i to nie byĹo Ĺatwe. Kiedy prowadzisz poĹcig nie moĹźesz sobie pozwoliÄ na poraĹźki. Na pewno Ĺatwiej jest nadawaÄ tempo” - Lampard.
WyĹcig w tym roku jest trudniejszy tym bardziej dlatego, Ĺźe musimy liczyÄ nie tylko na potkniÄcia Chelsea, ale rĂłwnieĹź Liverpoolu, ktĂłry po raz pierwszy od bardzo dawna wĹÄ czyĹ siÄ do zabawy. Na uwagÄ zasĹuguje fakt, Ĺźe ekipa Beniteza daje radÄ pomimo absencji Torresa czy Gerrarda, a to juĹź sygnaĹ, Ĺźe w tym sezonie mamy do czynienia z monolitem. “JeĹli nasza przewaga osiÄ gnie 20 punktĂłw, to dopiero siÄ zrelaksujÄ. Przy tak niewielkiej róşnicy, jedyne co mogÄ powiedzieÄ to, Ĺźe musimy dalej robiÄ swoje i nie zwracaÄ uwagi na wyczyny przeciwnikĂłw.” - Benitez.
Przyznam, Ĺźe ostatnie zwyciÄstwo ze Stoke City wlaĹo we mnie sporo optymizmu ^^, mamy silnÄ i szerokÄ kadrÄ, a do koĹca sezonu jeszcze duĹźo czasu.
Bastian Schweinsteiger, Cristiano Ronaldo, Frank Lampard, Gareth Bale, Luiz Felipe Scolari, przeglÄ d prasy, Rafael Benitez,
Podobne wpisy:

Od kilku lat duĹźo siÄ mĂłwi o mĹodej gwieĹşdzie Manchesteru United â Waynie Rooneyu. ChoÄ ten chĹopak ma zaledwie 23 lata, na murawie stadionu Old Trafford pojawia siÄ od czterech lat, bÄdÄ
c jednym z najwaĹźniejszych zawodnikĂłw, na ktĂłrym niejednokrotnie opiera siÄ gra w ataku (a czasem jego rola jest ogromna takĹźe w destrukcji). Na dzieĹ dzisiejszy jest zdecydowanie na szczycie, bÄdÄ
c jednÄ
z najjaĹniejszych gwiazd. Ale czy bÄdzie potrafiĹ siÄ wspiÄ
Ä na szczyty klubowych statystyk?
Gwiazda Manchesteru United i reprezentacji Anglii. Czczony w niemal kaĹźdym miejscu w swojej ojczyĹşnie, jako jej najwybitniejsze futbolowe dziecko. BÄdÄ
c w moim wieku staĹ siÄ gwiazdÄ
zarĂłwno Evertonu, jak i reprezentacji Anglii. ZostaĹ zarĂłwno najmĹodszym strzelcem Premiership (miaĹ 16 lat i 360 dni, obecnie tytuĹ przejÄ
Ĺ inny zawodnik The Toffees, James Vaughan), jak i najmĹodszym reprezentantem SynĂłw Albionu (17 lat i 111 dni, obecnie tytuĹ naleĹźy do Theo Walcotta z Arsenalu). W ten sposĂłb juĹź wpisaĹ siÄ do kilku waĹźnych statystyk, choÄ pierwsze miejsce w obu kategoriach zostaĹo mu juĹź odebrane.
Po czterech latach spÄdzonych w klubie z Old Trafford, statystyka Wayneâa juĹź jest peĹna wysokich wynikĂłw. Do koĹca poprzedniego sezonu rozegraĹ dla Czerwonych DiabĹĂłw 189 spotkaĹ (w tym samym miejscu swojej kariery obecny rekordzista, Ryan Giggs miaĹ ich na koncie juĹź 241), strzelajÄ c 77 bramek (Bobby Charlton majÄ c 23 lata zdobyĹ ich 78). ChoÄ Anglikowi brakuje trochÄ do tego, aby iĹÄ Ĺeb w Ĺeb z lewoskrzydĹowym Walijczykiem, to wiele osĂłb wciÄ Ĺź powtarza, Ĺźe ma szanse przegoniÄ swojego kolegÄ z zespoĹu, jeĹli utrzyma swĂłj poziom. DuĹźo lepiej jednak wyglÄ da liczba strzelonych przez niego bramek. ChoÄ czÄsto krytykuje siÄ Rooneya za jego brak skutecznoĹci, w tym aspekcie gry moĹźe rĂłwnaÄ siÄ z najlepszymi zawodnikami w historii zespoĹu. O przywiÄ zaniu Wazzy do klubu i jego szansach na brylowanie w statystykach wypowiedziaĹ siÄ weteran, Ryan Giggs.
Wayne Rooney jest z nami juĹź cztery lata i wyglÄ da na to, Ĺźe zostanie tutaj jeszcze bardzo, bardzo dĹugo. Mam nadziejÄ, Ĺźe on i jeszcze kilku innych zawodnikĂłw zrobiÄ to, co ja, spÄdzajÄ c caĹÄ karierÄ w Manchesterze.
Ryan Giggs
Mimo tak mĹodego wieku, w obu statystykach przegania juĹź wiele uznanych gwiazd. Pod wzglÄdem liczby wystÄpĂłw (83 miejsce) przegoniĹ takich zawodnikĂłw, jak Gordon Strachan, Eric Cantona, czy Dwight Yorke, znanych chyba wszystkim fanom United. StrzeliĹ teĹź wiÄcej bramek (25 miejsce) od Briana Kidda, Dwighta Yorkeâa, Teddyâego Sheringama, Gordona Strachana, czy Paula Inceâa. W ostatniej statystyce przed mĹodym Anglikiem znajdujÄ siÄ tylko prawdziwe gwiazdy, takie jak Cole, Solskjaer, Scholes, Giggs, van Nistelrooy, Best, Law, czy Charlton. Wayne Rooney zapewnia wciÄ Ĺź jednak, Ĺźe ma zamiar pozostaÄ w klubie na wiele lat i ĹrubowaÄ jego rekordy.
Dajcie spokĂłj, wyobraĹźacie sobie mnie grajÄ cego w zagranicznym klubie? Kocham AngliÄ, kocham byÄ z mojÄ rodzinÄ . Tutaj, w United, kibice doceniajÄ piĹkarzy, ktĂłrzy dajÄ z siebie wszystko na rzecz druĹźyny. WĹaĹnie to staram siÄ robiÄ, tylko tego chcÄ. Bardziej koncentrujÄ siÄ na tym, Ĺźeby pomĂłc druĹźynie w odniesieniu zwyciÄstwa w Premier League, Lidze MistrzĂłw oraz w Pucharze Anglii. Tym jestem najbardziej zainteresowany.
Wayne Rooney
Wayne Rooney jest na dobrej drodze do stania siÄ jednym z najbardziej utytuĹowanych zawodnikĂłw w historii Czerwonych DiabĹĂłw, nie tylko pod wzglÄdem iloĹci wystÄpĂłw i strzelonych bramek, lecz takĹźe zdobytych trofeĂłw. JeĹli pasja z przeciÄ gu ostatnich dwĂłch lat utrzyma siÄ dĹuĹźej, pod koniec swojej kariery Anglik bÄdzie miaĹ naprawdÄ licznÄ kolekcjÄ medali. I choÄ nie zdobywa indywidualnych wyróşnieĹ poza klubem, to w Manchesterze bÄdzie pamiÄtany jako jeden z jego najwybitniejszych i najwspanialszych zawodnikĂłw. Bo co do tego, Ĺźe Rooney przez wiele nastÄpnych lat bÄdzie reprezentowaĹ United chyba nikt nie moĹźe mieÄ wÄ tpliwoĹci. ZwĹaszcza po geĹcie wykonanym na Goodison Park w meczu z byĹym klubem Wazzy, Evertonem.
Podobne wpisy:

Zdobycie The Treble nie nastÄ
piĹo w jeden dzieĹ⌠Oficjalna strona Manchesteru United postanowiĹa przypomnieÄ miesiÄ
c po miesiÄ
cu wspaniaĹy sezon 1998/1999, w ktĂłrym piĹkarze z Old Trafford wywalczyli pierwszÄ
w historii potrĂłjnÄ
koronÄ. Tym razem czas na listopad, w ktĂłrym “Czerwone DiabĹy” znĂłw rozegraĹy wspaniaĹy klasyk z BarcelonÄ
w Lidze MistrzĂłw, a takĹźe po raz pierwszy w sezonie nie zdoĹaĹy zdobyÄ gola na Old Trafford.
JeĹźeli rozpoczÄcie tegorocznej edycji Champions League od potyczki z Hiszpanami moĹźe byÄ dobrym omenem, to na pewno wylosowanie w grupie zespoĹu z Danii musi byÄ kolejnym. W listopadzie 1998 roku Manchester United goĹciĹ druĹźynÄ Brondby, ktĂłrÄ w pierwszym spotkaniu zdemolowaĹ na wyjeĹşdzie aĹź 6:2. PiĹkarze sir Aleksa Fergusona nie byli zbyt goĹcinni i juĹź po 16 minutach prowadzili trzema bramkami. Najpierw swoim firmowym uderzeniem z rzutu wolnego popisaĹ siÄ David Beckham, na 2:0 podwyĹźszyĹ Andy Cole, a trzeci gol byĹ autorstwa raczej rzadko strzelajÄ cego na bramkÄ rywali, Phila Neville’a. Dwa kolejne trafienia doĹoĹźyli Dwight Yorke i Paul Scholes, ktĂłrzy przypieczÄtowali gĹadkie zwyciÄstwo 5:0 na Old Trafford.
Kolejny mecz to juĹź prawdziwy klasyk. WspaniaĹa powtĂłrka meczu z BarcelonÄ z Old Trafford, czyli 3:3 na Camp Nou. To byĹo spotkanie, ktĂłre moĹźna by uznaÄ za wzĂłr dla wielu druĹźyn i zawodnikĂłw, jak graÄ w futbol - zapierajÄ ce dech w piersiach akcje, ofensywna gra, no i szeĹÄ goli - to musiaĹo robiÄ wraĹźenie. Mecz rozpoczÄ Ĺ siÄ Ĺwietnie dla gospodarzy, bo juĹź w pierwszych minutach bramkÄ zdobyĹ Anderson. “Czerwone DiabĹy” szybko siÄ odpĹaciĹy, dziÄki uderzeniu Yorke’a z linii pola karnego. Andy Cole daĹ Manchesterowi prowadzenie 2:1, ale trwaĹo ono tylko cztery minuty - do wyrĂłwnania doprowadziĹ Rivaldo. Walka trwaĹa do koĹca i znĂłw to goĹcie prowadzili za sprawÄ drugiego gola Yorke’a. Jednak podopiecznym Fergusona nie byĹo dane zwyciÄĹźyÄ na Camp Nou - Rivaldo pozazdroĹciĹ Yorke’owi dwĂłch bramek i przepiÄknym uderzeniem z przewrotki pokonaĹ Petera Schmeichela ustalajÄ c rezultat na 3:3.
“Czerwone DiabĹy” strzeliĹy 26 bramek w siedmiu ligowych spotkaniach, ale w meczu u siebie z Newcastle United nie potrafiĹy przebiÄ siÄ przez Ĺwietnie grajÄ cÄ obronÄ rywala. “Sroki” zagÄĹciĹy Ĺrodek pola i wywalczyĹy jeden punkt w “Teatrze MarzeĹ”, ale mogĹo siÄ skoĹczyÄ o wiele gorzej, gdyby sÄdzia podyktowaĹ rzut karny za faul Dennisa Irwina na Paulu Dalglishu.
Do normalnej dyspozycji Manchester United powrĂłciĹ juĹź tydzieĹ później. Przyszli mistrzowie Anglii zaaplikowali trzy gole druĹźynie Blackburn Rovers. Scholes, skuteczny przeciwko zawodnikom w pasiastych strojach, zdobyĹ dwie bramki, a trzeciÄ doĹoĹźyĹ Andy Cole. W drugiej poĹowie spotkania grajÄ cy w dziesiÄ tkÄ Rovers napÄdzili trochÄ strachu gospodarzom, zdobywajÄ c dwa gole po strzaĹach Dario Marcolina i Nathana Blake’a, ale ostatecznie trzy punkty pozostaĹy na Old Trafford.
Na Hillsborough, stadionie Sheffield Wednesday, rĂłwnieĹź padaĹy bramki, niestety dla Man Utd tylko jedna. W poprzednich oĹmiu wizytach “Czerwone DiabĹy” zwyciÄĹźyĹy tylko raz, co Ĺşle zapowiadaĹo to popoĹudnie dla kibicĂłw z Manchesteru. Pierwszy gol gospodarzy z 15. minuty potwierdziĹ obawy fanĂłw przyjezdnych. Niclas Alexandersson z ĹatwoĹciÄ pokonaĹ Petera Schmeichela i to strzaĹem z okoĹo 18 metrĂłw. Po kwadransie do wyrĂłwnania doprowadziĹ Cole, ale tylko na tyle staÄ byĹo tego dnia MU. Kolejne bramki dla Sheffield padaĹy po strzaĹach Wima Jonka i wspomnianego juĹź Alexanderssona.
W nastÄpnej kolejce znĂłw daĹa o sobie znaÄ cyfra 3. Tym razem jednak widniaĹa ona po stronie “Czerwonych DiabĹĂłw”, ktĂłre zmierzyĹy siÄ z zespoĹem Leeds United. Prowadzenie objÄli goĹcie po golu Jimmy’ego Floyda Hasselbainka, ale tuĹź przed koĹcem pierwszej poĹowy do wyrĂłwnania doprowadziĹ Solskjaer. Zaraz po przerwie Roy Keane strzeliĹ na 2:1, ale szeĹÄ minut później znĂłw byĹ remis za sprawÄ Harry’ego Kewella. Niespodziewanym bohaterem meczu zostaĹ jednak Nicky Butt, ktĂłry na 12 minut przed koĹcem meczu zapewniĹ trzy punkty dla Manchesteru.
Na trzy miesiÄ ce przed zdobyciem czterech goli w jednym meczu, Solskjaer zdobyĹ dwa w spotkaniu Worthington Cup przeciwko Nottingham Forest. MĹody skĹad United przez wiÄkszÄ czÄĹÄ pierwszej poĹowy byĹ pod sporÄ presjÄ ze strony rywala, ale dwa identycznie zdobyte gole przez Norwega uspokoiĹy poczynania “Czerwonych DiabĹĂłw”. Pod koniec meczu bramkÄ kontaktowÄ zdobyĹ jeszcze Steve Stone, ale wynik do koĹca siÄ nie zmieniĹ. 2:1 dla Manchesteru United i marzenia o poczwĂłrnej koronie wciÄ Ĺź byĹy realne.
Listopad 1998
Premier League
08.11 Man Utd - Newcastle 0:0
14.11 Man Utd - Blackburn Rovers 3:2 (Scholes 2, Yorke)
21.11 Sheffield Wed. - Man Utd 3:1 (Cole)
29.11 Man Utd - Leeds 3:2 (Butt, Keane, Solskjaer)
Liga MistrzĂłw
04.11 Man Utd - Brondby 5:0 (Beckham, Cole, P. Neville, Yorke, Scholes)
25.11 Barcelona - Man Utd 3:3 (Yorke 2, Cole)
Puchar Ligi
11.11 Man Utd - Nottingham Forest 2:1 (Solskjaer 2)
»The Treble miesiÄ
c po miesiÄ
cu«
»The Treble - paĹşdziernik 1998«
Podobne wpisy:

Witam gorÄ
co wszystkich fanĂłw Manchesteru United i zapraszam na relacjÄ video z meczu “Czerwonych DiabĹĂłw” z zespoĹem Stoke City! Boss beniaminka Premiership, Tony Pulis, cieszy siÄ, Ĺźe obecnie jest “absolutnie wielki czas dla jego klubu”. “Garncarze” po 12 kolejkach zajmujÄ
bowiem 12 miejsce w tabeli, a takĹźe dotarli do ÄwierÄfinaĹu Carling Cup, co jest pierwszym tak dobrym wynikiem od ponad 30 lat. A jeĹli dodamy, Ĺźe dwie kolejki wczeĹniej ograli “Wielki Arsenal” 2:1 wynik jest jeszcze bardziej imponujÄ
cy.
Forma United nie wyglÄ da ostatnimi czasy tak kolorowo. PoraĹźka z Arsenalem w lidze, remis z Celtikiem Glasgow w Champions League i zwyciÄstwo (1:0) po rzucie karnym w Pucharze Ligi Angielskiej - wyniki mĂłwiÄ same za siebie. Obecnie utrzymujÄ siÄ na 4 miejscu w tabeli, tracÄ c 8 punktĂłw do liderujÄ cej Chelsea Londyn. Nie zapominajmy jednak, Ĺźe “Czerwone DiabĹy” nadal majÄ jeszcze jeden zalegĹy mecz.
SpĂłjrzmy na statystyki: dzisiejsze spotkanie obu druĹźyn bÄdzie 88. w historii. Do tej pory 30 razy obronnÄ rÄkÄ wychodziĹo United, 26 Stoke, a remis odnotowano aĹź 31 razy! Bilans bramkowy wynosi 122:110. PatrzÄ c tylko na ligowe potyczki zauwaĹźymy 26 zwyciÄstw “DiabĹĂłw”, 20 wygranych Stoke City i 24 remisy. Bilans bramkowy to 103:89. Na próşno szukaÄ jednak statystyk przedstawiajÄ cych potyczki zespoĹĂłw w Premier League - dzisiejsze bÄdzie pierwszym. Tak wiÄc, jak widaÄ, ze Stoke gra nam siÄ “na remis”. Miejmy jednak nadziejÄ, Ĺźe dziĹ nie zobaczymy podziaĹu punktĂłw, a pewne, we wspaniaĹym stylu zwyciÄstwo “Czerwonych DiabĹĂłw”, a tym samym awans na 3 miejsce w tabeli. Na Old Trafford “Garncarze” po raz ostatni wygrali 32 lata temu: 21 kwietnia 1976 roku United zajmowaĹo 3. miejsce w tabeli, Stoke zaĹ byĹo blisko strefy spadkowej, a mimo to wygraĹo 1:0.
Jako maĹÄ ciekawostkÄ dodajmy, Ĺźe mecz moĹźe nieĹÄ za sobÄ wiele jubileuszy. Dzisiejsza wygrana United moĹźe byÄ 400 w Premiership, poraĹźka - 150. Wayne Rooney ma szansÄ na 100 gola w klubowych barwach (Everton i United), Cristiano Ronaldo zaĹ na 100 bramkÄ w trykocie z diabeĹkiem na piersi.
GwiazdÄ druĹźyny Stoke jest bezwzglÄdnie Rory Delap. Zawodnik sĹynie bowiem z… dalekich wyrzutĂłw z autu. Niego nie da siÄ opisaÄ - to trzeba zobaczyÄ. Dodajmy tylko jeszcze, Ĺźe zawodnikiem wykaĹczajÄ cym bramkami wyrzuty jest Ricardo Fuller, ktĂłry ma juĹź na swoim koncie 5 zdobytych bramek i tym samym rĂłwna siÄ wynikiem z Frankiem Lampardem, Fernando Torresem, Emmanuelem Adebayorem, Robinem van Persie i Johnem Carewem.
Edwin van der Sar twierdzi, Ĺźe United poradzi sobie z Stoke, a w szczegĂłlnoĹci z wspomnianym wczeĹniej duetem Delap-Fuller.
OczywiĹcie zwrĂłciliĹmy uwagÄ na ten element ich gry i znaleĹşliĹmy sposĂłb na neutralizacjÄ tego zagroĹźenia. Po pierwsze musimy w koĹcu zagraÄ swojÄ piĹkÄ w najlepszych wydaniu. A tak naprawdÄ wracajÄ c do autu to konieczne bÄdzie dobre krycie i komunikacja. Taki daleki wrzut z autu wymaga nieco innego ustawienia w obronie niĹź wrzutka z rogu, czy doĹrodkowanie z rzutu wolnego. - wyjaĹniĹ Holender.
Edwin van der Sar
Kilka sĹĂłw na temat meczu powiedziaĹ Tony Pulis. MenadĹźer Stoke stwierdziĹ, Ĺźe mecz z Manchesterem United bÄdzie dla niego jednym z najwaĹźniejszyc